Szukajcie, a znajdziecie? Londyn

Kontakt z roblebo

http://londynczyk.net/1025

Telefon : +44 5932590734

Kontakt przez e-mail

Formularz kontaktowy

Anuluj

Szukam koleżanki, kolegi, towarzystwa. Liczę się z negatywnym odbiorem, tego co napiszę, ponieważ zdaję sobie sprawę z, nazwijmy to, "jakości" polskich emigrantów w UK. Muszę przyznać, że jestem totalnie osamotniona i wyalienowana w tym kraju, ludzie, których spotykam na swojej drodze w UK, w niczym nie przypominają tych, którymi byłam otoczona w Polsce. Powoli tracę nadzieję, na zbudowanie sobie normalnej, w moim odczuciu, rzeczywistości w miejscu oddalonym o 1600 km, od mojego kraju. Szukam osób kulturalnych, wrażliwych, tolerancyjnych, najlepiej wykształconych (chociaż to nie warunek), ciekawych życia, spontanicznych, otwartych, potrafiących cieszyć się z błahostek, dla których odmienność, inna kultura, stanowią fascynujące źródło wiedzy, a nie agresję. Jeśli masz wytatuowany znak Polski Walczącej, lub jesteś rycerzem Maryi, a Twoje ubrania są pełne naszywek "patriotycznych" w stylu "żołnierze wyklęci", nie pisz do mnie, nie dogadamy się. ;) Jeśli słuchasz muzyki disco polo, to raczej też się nie dogadamy. Jeśli uważasz, że klapsy, to najskuteczniejsza i dopuszczalna forma wychowywania dzieci, nie pisz, proszę. ;) Jeśli jesteś rasistą, antysemitą i uważasz, że Polacy posiadają większą inteligencję, niż ludzie z innych krajów, też nie pisz. Jeśli uważasz, że homoseksualizm, to choroba i tylko Twoja postawa, ta, którą Ty reprezentujesz, jest słuszna i zdrowa, oczywiście też nie pisz. Jeśli Twoje życie na emigracji to praca, po której koniecznie trzeba odreagowac kilkoma piwkami, lub co gorsza, butelką wódki, dzień w dzień, nie pisz. Lubię alkohol, kocham imprezy, ale nie zaprawiam się nim, żeby przestać trzeźwo odbierać otoczenie i się znieczulić. Jeśli nie interesuje Cię, co dzieje się na świecie i w jakim stanie jest obecna polityka, nie analizujesz tego, tylko "łykasz" bezmyślnie propagandowe hasła z TV, które później powtarzasz, nie do końca wiedząc o czym mówisz, no to nie pisz. ;) Zdaję sobie sprawę, że napisane dość ostro, ale ja już nie mam ani sił, ani czasu, na weryfikację moich potencjalnych, nowych znajomych, więc wychodzę z założenia, że lepiej tak, żeby zaoszczędzić sobie i innym, ewentualnych rozczarowań. Chociaż jednocześnie, jak teraz czytam i wydaje mi się, że marne szanse, że ktokolwiek napisze. :D A! Uwielbiam ludzi, którzy mają sytuacyjne poczucie humoru i potrafią śmiać się z samych siebie, z dystansem do siebie samych. Lubię ludzi kulturalnych, dbających o siebie - też duchowo.

o mnie: Mam 42 lata, szczupła i wysoka (chociaż nie wiem czy to ma jakieś znaczenie), od 25 lat jestem wegetarianką. Wartości, którymi się kieruję, najbliższe są buddyzmowi, chociaż nie utożsamiam się z żadną religią. Przyleciałam do UK, zostawiając całe życie i wszystko co mam, w Polsce. Przyleciałam tu, chyba bardziej po to, żeby się sprawdzić i zobaczyć, czy dam radę. Ale chyba nie do końca mi to wychodzi. Wydaje mi się, że wychodzi mi to naprawdę marnie, że nie wychodzi. ;) Chyba nigdy wcześniej nie czułam się tak samotna jak tu. Jednak, kiedy człowiek otoczony jest osobami, które wiedzą o czym mówisz, czują podobnie i wyznają podobne wartości, żyje się łatwiej. Ja trochę w UK czuję się jak w swego rodzaju więzieniu, które sama sobie zafundowałam. ;) Powoli dojrzewa we mnie myśl o powrocie, a tym samym powoli godzę się z tym, że poniosłam pewnego rodzaju porażkę z tą całą emigracją. Dlatego postanowiłam napisać tu, żeby później nie mieć do siebie pretensji, czy wyrzutów, że nie zrobiłam wszystkiego, żeby zmienić obecny stan rzeczy. Jakoś tak w głębi serca wierzę w to, że nieopodal, za zakrętem, można ukształtowac, stworzyć sobie inne, lepsze życie. Chciałabym mieć wokół siebie ludzi, którzy mają radość ze wspólnego wyjścia do kina, teatru, galerii sztuki, czy na drinka, takich, którzy lubią zwiedzać i odkrywać nowe. Pozdrawiam, jaktoja.

Wysłana na : 27/08/2019, numer ogłoszenia , 30 odsłon, Edycja